RZECZPOSPOLITA 17 MAJA 2OO5
Prawo co dnia 3


Bez zgody kosztuje potrójnie

IZABELA LEWANDOWSKA

Prawo autorskie

Twórcy, którego prawa majątkowe zostały naruszone przez wykorzystanie utworu bez jego zgody, należy się zawsze trzykrotne wynagrodzenie

Potwierdził to Sąd Najwyższy w wyroku z 12 maja 2002 r., w którym wypowiedział się także co do innej kwestii mającej ogólniejsze znaczenie. Uznał mianowicie, że mapka Polski z zaznaczonym dojazdem do firmy, która ją zamówiła, nie jest utworem i nie podlega prawu autorskiemu.
Piotr Maurycy Z. wystąpił przeciwko Zakładom Przemysłu Owocowo-Warzywnego Dwikozy sp. z o.o. z licznymi roszczeniami związanymi z naruszeniem jego praw autorskich do dwu utworów: motywu wnętrza piwnicy z beczką i kuflem oraz mapki z zaznaczonym dojazdem do tej firmy.
Pierwszy motyw był zamówiony u niego przez zakłady do kalendarza reklamowego na 2000 r. i powtórnie bez jego zgody wykorzystany w kalendarzu na 2001 r. Mapka z dojazdem stanowiła część folderu reklamowego przygotowanego przez Piotra Maurycego Z. dla zakładów. Bez jego zgody znalazła się ona na ich stronach internetowych. Twórca domagał się przeproszenia za naruszenie jego praw autorskich w „Rz" i na stronach inter-netowych spółki, zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę oraz — na podstawie art. 79 ust 3 prawa autorskiego —wynagrodzenia: za wykorzystanie motywu piwnicy — 3 tyś. zł, a mapki — 6 rys. zł. Wskazany przepis pozwala żądać od firmy, która w sposób zawiniony naruszyła jego prawa majątkowe, potrójnej wysokości zwykłego wynagrodzenia. Piotr Maurycy Z. żądał, powołując się na art. 79 ust 2 prawa autorskiego, by Dwikozy wpłaciły kwotę równą dwukrotnej wysokości korzyści uzyskanych wskutek naruszenia jego praw na Fundusz Promocji Twórczości Domagał się też — początkowo — orzeczenia przepadku wydrukowanych egzemplarzy kalendarza i urządzeń użytych do wydrukowania utworów.
Sąd I instancji uznał, że doszło do naruszenia praw autorskich do utworu z motywem piwnicy. Nakazał spółce przeproszenie twórcy i zasądził na jego rzecz 8 tyś. zł z tytułu zadośćuczynienia za krzywdę.
Sąd oddalił jednak roszczenia odnoszące się do mapki z dojazdem. Uznał bowiem, że nie jest to, ze względu na brak piętna indywidualnej twórczości, utwór w rozumieniu prawa autorskiego, nie obejmuje go więc ochrona w nim przewidziana Sąd II instancji zaakceptował ten werdykt
Piotr Maurycy Z. w kasacji przekonywał, że ze względu na kolorystykę i wybrane liternictwo mapka, o którą chodzi, jest utworem. Polemizował z poglądem sądów, że nie wykazał korzyści odniesionych przez Dwikozy z naruszenia jego praw autorskich.
Argumentował, że firma ta odniosła korzyści wynikające z użycia utworu jako elementu własnej rozpoznawalności, wzmocnienia swej marki ł zyskania przychylności osób obdarowanych kalendarzem.
Twórca nie zgadzał się też z odmową zasądzenia trzykrotności wynagrodzenia ze względu na wskazanie jego wysokości Było nią wynagrodzenie, jakie otrzymał za utwór w związku z przygotowaniem go do kalendarza na 2000 r. — 3400 zł. Sąd Najwyższy uznał, że twórcy należy się trzykrotność wynagrodzenia. W pozostałej części kasację oddalił. Podzielił pogląd sądów, że mapki w rodzaju tej, o jaką chodzi w tej sprawie, nie są utworem.
— Taką mapkę mógłby narysować każdy uczeń szkoły podstawowej. Nie sposób doszukać się w takim dziele choćby niewielkiej kreatywności — zaznaczył sędzia Stanisław Dąbrowski. Gdy chodzi o wpłatę na rzecz fundacji, sędzia wyjaśnił, że dotyczy ona sytuacji, gdy naruszenie praw autorskich przyniosło korzyści majątkowe, a nie inne. Korzyści zaś majątkowych twórca nie wykazał (sygn. ni CK 588/04).


Prawo konkurencji l Monopol słono kosztuje



Brathanki wygrywają z ZAiKS

ZAiKS nie powinien uzależniać ochrony utworów od uzyskania wyłącznej licencji na zarządzanie ich publicznym wykonaniem, nagraniami oraz emisją w mediach. Sąd utrzymał karę 500 tys. zł za taką praktykę.
Karę na ZAiKS nałożył w 2004 r. prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Warunki umów zawierane z ZAiKS zakwestionowali członkowie zespołu muzycznego Brathanki. Zarzucili oni stowarzyszeniu praktyki ograniczające konkurencję.
ZAiKS uzależniał ochronę od upoważnienia do wyłącznego udzielania zgody na wykonania publiczne, nagrywanie, a także emisję w radiu lub telewizji. Stowarzyszenie rzadko pozwalało, aby to twórca wybierał, jakie pola eksploatacji swojego dzieła powierzy w zarząd ZAiKS, jakie zaś innej organizacji.
Oznaczało to, że autorzy nie mogli bez pośrednictwa ZAiKS samodzielnie decydować o warunkach wykorzystania swych utworów w albumach z muzyką. ZAiKS ma bowiem pozycję dominującą, gdyż zarządza w Polsce prawami 8 tyś. twórców i wydawców muzycznych z Polski oraz 2,5 min z zagranicy. To ok. 95 proc. światowego repertuaru.
Zdaniem UOKiK została więc złamana ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. z 2005 r. nr 244, poz. 2080).
Decyzję UOKiK podtrzymał w poniedziałek Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Sędzia Bogdan Gierzyński podkreślał w uzasadnieniu, że poprzez praktyki ZAiKS artystom trudno byłoby skorzystać z usług innej organizacji zbiorowego zarządzania (albo korzystać z jednej i drugiej).
ZAiKS już zmienił swoje postępowanie, chociaż nie uznaje zarzutów UOKiK.
Od wyroku może się jeszcze odwołać do Sądu Apelacyjnego. Reprezentujący stowarzyszenie radca prawny Michał Błeszyński już zapowiedział, że tak właśnie się stanie (sygn. XVII Ama 84/04).
— Michał Kosiarski – Rzeczpospolita 10 stycznia 2006 r.
 


Samo tylko przeniesienie własności egzemplarza utworu (np. odbitki, skanu, diapozytywu ), np. na podstawie umowy o dzieło, nie powoduje automatycznie, że na nabywcę przechodzą prawa majątkowe twórcy.

PRAWA DO UTWORU

Stworzenie utworu powoduje, że jego twórca zyskuje do niego prawa autorskie: osobiste i majątkowe. Osobiste prawa autorskie twórcy to:

Autor, chcąc udzielić Innej osobie prawa do korzystania z jego utworu, może przenieść na nią autorskie, prawa majątkowe bądź udzielić licencji - czyli zezwolić na korzystanie z utworu.

Takiej czynności można dokonać w formie odrębnej umowy, załącznika do umowy bądź w odpowiedniej klauzuli stanowiącej część umowy.

Przeniesienie praw...

Zawarcie umowy o przeniesienie całości praw autorskich powoduje, że zmienia się podmiot autorskich praw majątkowych lub praw pokrewnych. Od tej chwili wyłącznym dysponentem praw autorskich będzie ich nabywca. Taką umową przenoszącą całość praw autorskich może być umowa sprzedaży, darowizny czy nawet zamiany.

Dopuszczalne jest również obciążenie autorskiego prawa majątkowego i prawa pokrewnego zastawem i użytkowaniem.

...czy licencja?

Gdy w umowie nie ma wyraźnego postanowienia o przeniesieniu prawa, wówczas przyjmuje się, że uprawniony udzielił tylko upoważnienia (licencji) do korzystania z utworu.

Poprzez umowę licencji twórca (licencjodawca) udziela osobie trzeciej (licencjobiorcy) prawa do korzystania z utworu w określonym zakresie (na tzw. polu eksploatacji utworu) i w określonym czasie.

Na co zwrócić uwagę

Redagując umowę licencji, powinniśmy zadbać o to, by precyzyjnie określić zakres korzystania z utworu. Należy wyraźnie wskazać, które pola eksploatacji, czyli - w uproszczeniu - sposoby korzystania z niego, obejmuje umowa.

Art. 50 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych wskazuje przykłady takich odrębnych pól eksploatacji. Wskazując je w umowie, należy jednak odnieść się tylko do takich pól, które w chwili zawierania umowy są stronom znane.

Podobnie nie można upoważnić przedsiębiorcy (WYDAWCY) do korzystania ze wszystkich utworów danego twórcy, jakie mają powstać w przyszłości. Takie zapisy w umowie byłyby - jako nieważne - uważane za nieistniejące.

 

Gdy nie określono zakresu

Gdy w umowie nie ustalono zakresu udzielanych praw, wówczas - jak wskazują przepisy - sposób korzystania z utworu powinien być zgodny z charakterem i przeznaczeniem utworu oraz z przyjętymi zwyczajami.

Tak enigmatyczne określenie zakresu korzystania z utworu może jednak stać się zarzewiem wielu konfliktów między stronami. Może też rodzić niepewność licencjobiorcy co do wysokości wynagrodzenia należnego licencjodawcy.

Ponadto zarówno w orzecznictwie, jak i w nauce prawa nie brakuje poglądów, że w umowie rozporządzającej majątkowymi prawami autorskimi muszą zostać wyznaczone konkretne pola eksploatacji utworu.

Uwaga: licencjobiorca nie może upoważnić innej osoby do korzystania z utworu w zakresie uzyskanej licencji, o ile umowa licencji wyraźnie takiego uprawnienia mu nie przyzna.

 

Ile płacić?

Z reguły umowa licencji jest odpłatna. Jeśli nie wynika z niej wyraźnie, że została udzielona nieodpłatnie, to twórcy należy się wynagrodzenie.

Jego wysokość powinna zależeć od:

Gdy między wynagrodzeniem twórcy a korzyściami licencjobiorcy istnieje rażąca dysproporcja, wówczas twórca może zażądać stosownego podwyższenia wynagrodzenia przez sąd.

Gdy wynagrodzenie twórcy zależy od wpływów licencjobiorcy z korzystania z utworu, to twórcy przysługuje prawo do otrzymywania informacji oraz wglądu (w niezbędnym zakresie) do dokumentacji istotnej dla określenia tego wynagrodzenia.

Uwaga na procentowe określenie wysokości wynagrodzenia z licencji! Jeśli licencjobiorca jednostronnie obniżył cenę sprzedaży egzemplarzy utworu przed upływem roku od przystąpienia do jego rozpowszechnienia, to nie obniża to wynagrodzenia licencjodawcy określonego w umowie licencji.

 

Licencja wyłączna czy niewyłączna?

Biorąc pod uwagę zakres upoważnienia do korzystania z utworu, można wyodrębnić licencje:

Zawarcie umowy licencyjnej wyłącznej daje licencjobiorcy na danym terytorium monopol na korzystanie z utworu na określonym polu eksploatacji. Po podpisaniu takiej umowy licencjodawca nie ma możliwości udzielania dalszych licencji innym podmiotom na korzystanie z tego samego przedmiotu na tym samym polu eksploatacji. W zawartej umowie licencyjnej licencjodawca może się nawet zobowiązać, że również on nie będzie korzystał z przedmiotu umowy.

Skutki udzielenia licencji wyłącznej są daleko idące. Dlatego ustawodawca przyjął domniemanie, że jeśli nie zostało określone inaczej, to udzielona została licencja niewyłączna.

 

NIE UDZIELAJ LICENCJI WYŁĄCZNEJ !!!       

TYLKO NIEWYŁĄCZNĄ !!!

Na jak długo?

Jeśli w umowie nie uzgodniono okresu licencji, to zastosowanie znajdą przepisy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. To oznacza pięcioletni okres ko-

rzystania z utworu na terytorium państwa, w którym licencjobiorca ma swoją siedzibę. Po upływie tego terminu bądź terminu określonego w umowie prawo z licencji wygasa.

Co w umowie

Przepisy dają dużą swobodę w kształtowaniu umowy licencyjnej. Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych tylko w minimalnym zakresie reguluje treść tego typu umów. Co więcej, są to głównie przepisy dyspozytywne, tj. takie, które znajdą zastosowanie, jeśli strony umowy nie postanowią inaczej.

W praktyce o postanowieniach umownych w zakresie licencji zdecyduje rodzaj utworu.

Bez wątpienia jednak, oprócz zezwolenia na korzystanie z chronionych dóbr i precyzyjnego wskazania pola eksploatacji utworu, w umowie licencyjnej należy zamieścić postanowienia dotyczące: